ul. Kazimierza Wielkiego 1

Wrocław

biuro@adwokat-wroclaw.biz.pl

kontakt email: 24h / 7 dni w tygodniu

+ 48 695 560 425

8.30 - 16.30 - dni robocze

Pon - Pt: 8:30 - 16:30

Obsługa Klienta

Umowa komisu – zasady, prowizja i odpowiedzialność | Wzór i porady

umowa komisu

Blog Kancelarii Klisz i Wspólnicy – najnowsze informacje prawne weryfikowane przez zawodowych adwokatów i radców prawnych

Umowa komisu – jak bezpiecznie sprzedać (lub kupić) auto i nie tylko?

Kluczowe kwestie do zapamiętania:

  • Komisant (np. właściciel auto-komisu) sprzedaje rzecz we własnym imieniu, ale na rachunek klienta (Komitenta).
  • Dla kupującego to Komisant jest sprzedawcą, więc to on odpowiada za wady fizyczne i prawne (rękojmia).
  • Umowa powinna precyzyjnie określać cenę minimalną (przy sprzedaży) lub maksymalną (przy kupnie), poniżej której Komisant nie może zejść bez Twojej zgody.
  • Komisantowi należy się prowizja dopiero po udanej transakcji (chyba że umowa stanowi inaczej).

🚫 Największy MIT właścicieli komisów:

„Panie, ja tu tylko pośredniczę. Auto jest Pana Kowalskiego, jak się silnik rozpadnie po wyjeździe z placu, to proszę dzwonić do niego. Ja umywam ręce.”

To kłamstwo, które słyszę nagminnie. Istotą umowy komisu jest to, że Komisant (pośrednik) działa we własnym imieniu. Dla kupującego to on jest stroną umowy sprzedaży. To on wystawia fakturę lub umowę. Zatem to Komisant ponosi pełną odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady rzeczy. Odesłanie klienta do „właściciela z dowodu rejestracyjnego” jest prawnie bezskuteczne (chyba że nie była to umowa komisu, a zwykłe pośrednictwo/agencja – dlatego trzeba czytać nagłówki!).

Chcesz sprzedać stary samochód, ale nie masz czasu na odbieranie telefonów od „oglądaczy”, którzy kopią w opony i narzekają na kolor tapicerki. Wstawiasz auto do komisu. Podpisujesz prostą umowę, zostawiasz kluczyki i czekasz na przelew. Wygodne? Bardzo. Ale czy bezpieczne?

A może stoisz po drugiej stronie – kupujesz auto z placu i zastanawiasz się, dlaczego na fakturze jest pieczątka komisu, a w dowodzie rejestracyjnym nazwisko kogoś innego? Umowa komisu to jedno z najpopularniejszych rozwiązań w handlu rzeczami używanymi, ale też jedno z najczęściej mylonych z umową agencyjną czy zwykłym pośrednictwem. Dziś rozłożymy ją na czynniki pierwsze.

Na czym polega komis? Różnice względem zlecenia i agencji

Umowa komisu (Art. 765 Kodeksu Cywilnego) to specyficzna konstrukcja. Mamy tu dwie strony:

  • Przyjmujący zlecenie (Komisant): To profesjonalista (np. auto-komis, galeria sztuki), który zobowiązuje się do kupna lub sprzedaży rzeczy.
  • Dający zlecenie (Komitent): To Ty – właściciel rzeczy, którą chcesz sprzedać (lub osoba chcąca coś kupić).

Kluczowa różnica, która odróżnia komis od standardowej umowy zlecenia czy agencji, polega na tym, że Komisant działa we własnym imieniu, lecz na rachunek Komitenta.

Co to oznacza w praktyce?
Że na umowie sprzedaży z klientem końcowym widnieje podpis Komisanta. To Komisant jest stroną transakcji. Klient końcowy może nawet nie wiedzieć, kto jest faktycznym właścicielem rzeczy! To fundamentalnie zmienia zasady odpowiedzialności w porównaniu do zwykłego pośrednika, który tylko „kojarzy” strony.

Kto odpowiada za wady? (Kluczowe dla kupujących!)

Jeśli kupujesz auto w komisie, Twoim partnerem jest komis. Kropka.
Jeśli samochód okaże się powypadkowy („bity”), mimo zapewnień o bezwypadkowości, swoje roszczenia z tytułu rękojmi za wady kierujesz do komisu. Nie interesuje Cię, kto wstawił auto na plac.

A co z relacją Komisant – Komitent (Właściciel)?
Tutaj sprawa jest ciekawsza. Komisant nie ponosi odpowiedzialności przed Komitentem za to, że nabywca nie zapłacił ceny (chyba że umówili się inaczej – tzw. prowizja del credere). Jednak Komisant musi działać z należytą starannością. Jeśli sprzeda rzecz taniej niż ustaliliście, albo kupi drożej – musi wyrównać różnicę!

🧩 Case Study: Zaniżona cena

Pan Marek wstawił motocykl do komisu. W umowie ustalił cenę minimalną na 20.000 zł. Właściciel komisu, chcąc szybko zarobić prowizję, sprzedał motocykl za 18.000 zł, tłumacząc, że „klient twardo negocjował”.

Efekt prawny: Komisant naruszył umowę. Sprzedaż jest ważna (nabywca ma motocykl), ale Komisant musi oddać Panu Markowi 20.000 zł (różnicę pokrywa z własnej kieszeni). Gdyby Pan Marek miał dobrze skonstruowaną umowę, mógłby dodatkowo naliczyć karę umowną za naruszenie warunków ceny.

Pieniądze: Cena minimalna i prowizja

Prowizja to serce tej umowy. Należy się ona Komisantowi dopiero wtedy, gdy umowa zostanie wykonana (czyli auto zostanie sprzedane). Jeśli komis stoi pusty, a klientów brak – prowizja się nie należy (chyba że umowa stanowi inaczej).

Warto w umowie precyzyjnie określić:
1. Cenę minimalną (netto/brutto): Poniżej której nie schodzimy.
2. Wysokość prowizji: Czy jest to % od ceny sprzedaży, czy stała kwota? A może nadwyżka ponad cenę minimalną?
3. Termin rozliczenia: W jakim czasie od sprzedaży Komisant przeleje Ci pieniądze? Pamiętaj, że zwłoka w przelewie to podstawa do naliczenia odsetek, a nawet odstąpienia od umowy i żądania zwrotu rzeczy (jeśli jeszcze nie została wydana nabywcy).

Co musi zawierać dobra umowa komisu?

Nie podpisuj „gotowców” podsuwanych w pośpiechu na masce samochodu. Sprawdź, czy dokument zawiera elementy, o których piszę w artykule o tym, co każda umowa powinna zawierać, a w szczególności:

  • Dokładny opis rzeczy: Numer VIN, przebieg, stan techniczny, widoczne uszkodzenia. To Twoje zabezpieczenie – jeśli odbierzesz auto z komisu porysowane, masz dowód, że w dniu wstawienia było idealne.
  • Zasady ubezpieczenia: Kto płaci za OC/AC, gdy auto stoi na placu? Kto odpowiada, gdy auto zostanie skradzione z komisu lub zniszczone przez gradobicie?
  • Zakaz używania: Czy pracownik komisu może jeździć Twoim autem „prywatnie”? Warto wpisać wyraźny zakaz pod rygorem kary.
  • Czas trwania umowy: Czy możesz zabrać auto w każdej chwili? Często komisy wpisują kary za „przedwczesne” wycofanie pojazdu (zwrot kosztów parkowania/czyszczenia). Sprawdź to, zanim podpiszesz!

✅ Wskazówka adwokata: Rękojmia wyłączona?

Jako Komitent (sprzedający do komisu), możesz odpowiadać wobec Komisanta za wady ukryte rzeczy. Jeśli wstawiasz do komisu „grata” z uszkodzonym silnikiem i zataisz to, Komisant (który będzie musiał oddać pieniądze niezadowolonemu klientowi) przyjdzie z regresem do Ciebie. Dlatego w relacjach B2B warto rozważyć modyfikację lub wyłączenie rękojmi, o ile druga strona się zgodzi. Więcej o tym mechanizmie piszę w tekście o dochodzeniu roszczeń z rękojmi.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę sprzedać auto, które wstawiłem do komisu, samodzielnie?

Zazwyczaj umowy komisowe zawierają klauzulę wyłączności. Jeśli sprzedasz auto „na własną rękę” w czasie trwania umowy, Komisant może zażądać zapłaty prowizji (lub odszkodowania), ponieważ wykonał pracę (marketing, plac), a Ty pozbawiłeś go zarobku. Sprawdź zapisy o wyłączności!

Czy komisant odpowiada za kradzież auta z placu?

Tak, Komisant ma obowiązek pieczy nad rzeczą. Odpowiada za jej utratę lub uszkodzenie, chyba że wykaże, iż do szkody doszło z przyczyn od niego niezależnych (siła wyższa), których nie mógł przewidzieć ani im zapobiec przy zachowaniu najwyższej staranności. Warto sprawdzić polisę ubezpieczeniową komisu.

Kiedy przedawniają się roszczenia z umowy komisu?

Roszczenia z umowy komisu przedawniają się z upływem 2 lat. To krótki termin, inny niż ogólne zasady (3 lub 6 lat). Dlatego jeśli komis nie wypłaca pieniędzy, trzeba działać szybko, zanim nastąpi przedawnienie roszczeń.

Czy umowa komisu musi być na piśmie?

Kodeks cywilny nie zastrzega formy pisemnej pod rygorem nieważności, więc teoretycznie można zawrzeć ją ustnie. Jednak dla celów dowodowych forma pisemna jest absolutnie niezbędna. W praktyce nikt nie przyjmie auta na plac „na słowo”.

Masz problem z nieuczciwym komisem?

Kupiłeś auto z wadą ukrytą, a komis umywa ręce? A może wstawiłeś samochód i nie możesz doprosić się pieniędzy po sprzedaży? Pomożemy Ci odzyskać należność.


SKONSULTUJ UMOWĘ KOMISU »

Picture of adwokat Iwo Klisz

adwokat Iwo Klisz

Prawnik, założyciel i wspólnik zarządzający w "Klisz i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych". Specjalista z zakresu prawa pracy, prawa rodzinnego, spadkowego oraz gospodarczego. Były wykładowca akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim, autor wielu publikacji w prasie fachowej, bloger oraz YouTuber

tel. 695 560 425, e-mail: i.klisz@kancelaria-klisz.pl

Nasze eksperckie wypowiedzi w ogólnopolskich i lokalnych mediach:

Założyciel Kancelarii jest nie tylko twórcą wielu publikacji w prasie branżowej, ale także popularnym autorem komentarzy eksperckich w największych portalach informacyjnych oraz stacjach telewizyjnych.

Nasi prawnicy są do Twojej dyspozycji:

Nasi eksperci czekają na Twoją wiadomość - napisz teraz

Pomoc doświadczonego adwokata
Pomożemy Ci w każdej sprawie sądowej
Porady prawne on-line
Zdalne porady prawne u adwokata bez konieczności wychodzenia z domu lub z biura