ul. Kazimierza Wielkiego 1

Wrocław

biuro@adwokat-wroclaw.biz.pl

kontakt email: 24h / 7 dni w tygodniu

+ 48 695 560 425

8.30 - 16.30 - dni robocze

Pon - Pt: 8:30 - 16:30

Obsługa Klienta

Granice swobody umów – czego NIE możesz wpisać w kontrakt? Art. 353(1) KC

granice swobody umów

Blog Kancelarii Klisz i Wspólnicy – najnowsze informacje prawne weryfikowane przez zawodowych adwokatów i radców prawnych

Kluczowe kwestie do zapamiętania:

  • PUNKT 1: „Mogę podpisać co chcę” to mit. Swoboda umów ma trzy sztywne granice: ustawę (prawo), naturę stosunku prawnego (logikę) i zasady współżycia społecznego (uczciwość). Przekroczenie którejkolwiek z nich sprawia, że umowa jest nieważna.
  • PUNKT 2: Nie możesz umówić się na wszystko, nawet jeśli obie strony tego chcą. Nie możesz np. skrócić terminu przedawnienia, zrzec się prawa do sądu albo zgodzić się na rażąco niesprawiedliwe warunki (wyzysk).
  • PUNKT 3: W relacjach B2B swoboda jest szersza niż w B2C, ale nie jest absolutna. Sąd może unieważnić kontrakt między firmami, jeśli jedna strona wykorzystała swoją dominującą pozycję, by narzucić drugiej „niewolnicze” warunki (naruszenie równowagi kontraktowej).

Granice swobody umów – czy naprawdę możesz podpisać cyrograf i jest on ważny?

Spotykam się z tym w kancelarii regularnie. Przychodzi przedsiębiorca, kładzie na biurku umowę, która wygląda jak wyrok śmierci na jego firmę, i mówi: „Panie Mecenasie, wiem, że to jest skrajnie niekorzystne, ale podpisałem to. Zgodziłem się. Chciałem tego zlecenia. Czy teraz, jak oni mnie niszczą karami, mogę się z tego wycofać? Przecież obowiązuje zasada swobody umów”.

Z drugiej strony barykady są ci, którzy tworzą takie „potworki prawne”. Myślą, że jeśli wpiszą w kontrakt klauzulę: „Strony zgodnie oświadczają, że wyłączają wszelką odpowiedzialność sprzedawcy i zrzekają się prawa do sądu”, to są bezpieczni. Bo przecież druga strona to podpisała.

Muszę Was rozczarować (albo pocieszyć). Polska to nie Dziki Zachód. Zasada swobody umów, choć jest fundamentem kapitalizmu, nie jest absolutna. Ma swoje twarde granice. Jeśli je przekroczysz – Twój kontrakt jest wart mniej niż papier, na którym go wydrukowano. Dziś opowiem Ci o granicach swobody umów, które ratują życie słabszym i psują szyki cwaniakom.

1. Wielki mit: „Widziały gały co brały” a rzeczywistość prawna

Wiele osób rozumie swobodę umów (art. 353¹ Kodeksu cywilnego) jako prawo do umówienia się na ABSOLUTNIE WSZYSTKO. „Ja chcę sprzedać nerkę, Ty chcesz kupić – robimy umowę”. Stop. To tak nie działa.

Swoboda umów oznacza, że:

  1. Możesz zdecydować, czy w ogóle chcesz zawrzeć umowę.
  2. Możesz wybrać, z kim ją zawrzesz.
  3. Możesz ukształtować treść tej umowy według własnego uznania.

Jednak ten trzeci punkt ma gwiazdkę. Gwiazdkę, która odsyła do przepisów, które mówią: „Możesz kreować treść, ALE nie może ona sprzeciwiać się…” – i tu wchodzi nasza „Święta Trójca Ograniczeń”.

🚫 MIT: „Podpis sanuje wszystko”

„Skoro druga strona, będąca profesjonalistą (przedsiębiorcą), podpisała umowę, w której zrzeka się wynagrodzenia za 3 miesiące pracy, to znaczy, że się na to zgodziła i umowa jest ważna.”

WYJAŚNIENIE: Błąd. Zgoda stron nie uchyla bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Jeśli umowa narusza zasady współżycia społecznego (jest rażąco niesprawiedliwa, wyzyskująca), to jest nieważna z mocy prawa, niezależnie od tego, ile razy prezesi złożyli pod nią podpisy.

2. Święta Trójca Ograniczeń – art. 353¹ k.c.

Przepis ten jest krótki, ale jego interpretacja zajmuje tomy komentarzy prawniczych. Mówi on, że treść lub cel umowy nie mogą sprzeciwiać się:

  1. Ustawie (przepisom bezwzględnie obowiązującym).
  2. Właściwości (naturze) stosunku prawnego.
  3. Zasadom współżycia społecznego.

Każda z tych przesłanek działa niezależnie. Wystarczy naruszyć jedną, by umowa (lub jej część) wyleciała do kosza.

Warto wiedzieć, co każda umowa powinna zawierać, aby była bezpieczna, ale jeszcze ważniejsze jest wiedzieć, czego zawierać NIE MOŻE.

3. Granica 1: Ustawa (Ius Cogens) – czego prawo zabrania wprost?

Prawo cywilne dzieli się na przepisy dyspozytywne („możecie umówić się inaczej, a jak nie, to stosujemy ustawę”) i imperatywne („ma być tak, jak w ustawie, koniec kropka”). Swoboda umów kończy się tam, gdzie zaczynają się przepisy imperatywne (ius cogens).

Przykład 1: Przedawnienie

Często widzę w umowach B2B zapisy: „Strony ustalają, że roszczenia z tej umowy przedawniają się po 10 latach”. Albo odwrotnie: „po 6 miesiącach”.
Taki zapis jest nieważny. Kodeks cywilny mówi wprost: terminów przedawnienia nie można skracać ani wydłużać przez czynność prawną. Jeśli podpiszesz taką umowę, ten konkretny zapis nie działa – stosujemy terminy ustawowe. Więcej o tym przeczytasz w artykule o przedawnieniu roszczeń umownych.

Przykład 2: Odsetki maksymalne

Chcesz pożyczyć pieniądze i umówić się, że odsetki wyniosą 10% dziennie? Nie możesz. Istnieje instytucja odsetek maksymalnych. Każdy zapis przekraczający ten próg jest nieważny co do nadwyżki. Prawo chroni dłużników przed pętlą zadłużenia, nawet jeśli sami (w desperacji) chcą ją sobie założyć.

Przykład 3: Wyłączenie odpowiedzialności za szkodę umyślną

Możesz ograniczyć swoją odpowiedzialność w umowie. Możesz wyłączyć rękojmię w B2B. Ale nie możesz umówić się, że nie będziesz odpowiadać za szkodę wyrządzoną drugiej stronie umyślnie (celowo). Taki zapis jest nieważny z mocy art. 473 § 2 k.c.

4. Granica 2: Natura stosunku prawnego – logika i sens

To najbardziej tajemnicza granica, ale w praktyce bardzo logiczna. Chodzi o to, że nie możesz ułożyć umowy tak, że przestaje ona być… sobą. Nie możesz stworzyć „dziwoląga prawnego”, który przeczy istocie danej relacji.

Przykład: Wieczne zobowiązanie

Czy możesz podpisać umowę najmu „na zawsze” bez możliwości jej wypowiedzenia? Nie. Godziłoby to w wolność osobistą i gospodarczą człowieka. Natura stosunków trwałych (najem, dzierżawa, zlecenia stałe) wymaga, aby istniała możliwość ich zakończenia. Umowa, która wiąże Cię „po grób” bez opcji wyjścia, jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego.
Dlatego tak ważne jest zrozumienie różnic między odstąpieniem a wypowiedzeniem umowy, by wiedzieć, jak legalnie zakończyć „wieczną” współpracę.

Przykład: Prawo do „widzimisię”

Nie możesz zawrzeć umowy, w której jedna strona decyduje o wszystkim w sposób dowolny.
„Sprzedam Ci samochód, jeśli będę chciał, a cena wyniesie tyle, ile powiem w dniu sprzedaży”.
To nie jest umowa. To brak zobowiązania. Umowa wymaga, aby świadczenie było oznaczone lub możliwe do oznaczenia w oparciu o obiektywne kryteria, a nie kaprys jednej strony.

5. Granica 3: Zasady współżycia społecznego – czy to jest uczciwe?

To klauzula generalna, wentyl bezpieczeństwa systemu prawnego. Sędzia ma prawo spojrzeć na umowę i powiedzieć: „To jest po prostu nieuczciwe, niemoralne i niesprawiedliwe”.

Rażąca dysproporcja świadczeń (B2B)

Często duże korporacje (sieci handlowe) narzucają dostawcom skrajnie niekorzystne warunki.
„Dostawca zapłaci karę 100.000 zł za godzinę opóźnienia, a Odbiorca ma 180 dni na zapłatę faktury”.
Tak drastyczna nierównowaga (brak ekwiwalentności świadczeń) narusza zasady współżycia społecznego (zasadę lojalności kupieckiej i sprawiedliwości kontraktowej). Taka umowa może zostać unieważniona w części lub w całości.

🧩 Case Study: Wyzysk i lichwa

Klient potrzebował pilnie gotówki na operację dziecka. Pożyczył od „inwestora” 50 tys. zł, ale w umowie wpisali, że oddaje 200 tys. zł po miesiącu, zabezpieczone na mieszkaniu. Sąd unieważnił tę umowę. Dlaczego? Bo to klasyczny wyzysk (art. 388 k.c.) naruszający zasady współżycia społecznego. Wykorzystanie przymusowego położenia drugiej strony jest niemoralne.

Klauzule abuzywne (Konsumenci)

W relacjach z konsumentami ta granica jest jeszcze szersza. Istnieje cały katalog klauzul niedozwolonych. Jeśli przedsiębiorca narzuca konsumentowi wzorzec umowy, który kształtuje jego prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – te zapisy nie wiążą.
O tym, jak nie wpaść w tę pułapkę jako przedsiębiorca, pisałem w artykule o zawieraniu umów przy pomocy wzorca.

6. Co się dzieje, gdy przekroczysz granice? Nieważność

Zgodnie z art. 58 Kodeksu cywilnego, czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. To samo dotyczy sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Ale uwaga! Nieważność może być:

  • Całkowita: Cała umowa idzie do kosza. Dzieje się tak, gdy bez nieważnego postanowienia umowa w ogóle by nie została zawarta (np. nielegalny przedmiot umowy – handel narkotykami).
  • Częściowa: Tylko „zły” zapis jest nieważny, a reszta umowy obowiązuje.Przykład: W umowie o roboty budowlane wpisano karę umowną w wysokości 500% wartości zlecenia (nieważne z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego). Sąd może uznać ten zapis za nieważny lub go miarkować, ale sama umowa o budowę domu pozostaje w mocy – dom trzeba zbudować, a wynagrodzenie zapłacić. Więcej o tym mechanizmie przy okazji kar umownych i ich miarkowania.

✅ Praktyczna wskazówka adwokata

  • Jeśli Twój kontrahent przesyła Ci umowę, która wydaje się „zbyt drakońska”, nie bój się negocjować. Powołaj się na art. 353¹.
  • Często wystarczy sygnał: „Słuchajcie, ten zapis o karach umownych jest tak wysoki, że w sądzie i tak upadnie jako naruszający zasady współżycia społecznego. Ustalmy coś realnego, żebyśmy oboje byli bezpieczni”. To buduje Twój wizerunek profesjonalisty.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę się zrzec prawa do sądu w umowie?

Nie (z małym wyjątkiem). Prawo do sądu jest konstytucyjne. Możesz jednak umówić się na sąd polubowny (arbitraż). Wtedy rezygnujecie z sądu państwowego na rzecz prywatnego arbitra. Ale nie możecie zapisać, że „spory rozstrzyga Prezes jednej ze stron”. To narusza zasady współżycia społecznego (brak bezstronności).

Czy w B2B naprawdę nie ma klauzul niedozwolonych?

Oficjalnie rejestr klauzul niedozwolonych dotyczy konsumentów. Jednak od 2021 roku przedsiębiorcy na prawach konsumenta (JDG) są chronieni tak samo. A w przypadku „dużego B2B”? Tam nie mówimy o „klauzulach niedozwolonych”, ale o sprzeczności z naturą stosunku prawnego lub zasadami współżycia społecznego. Efekt jest ten sam – nieważność zapisu.

Czy umowa sprzeczna z prawem jest nieważna od początku?

Tak. Nieważność jest ex tunc (od momentu zawarcia) i następuje z mocy prawa. Wyrok sądu tylko to potwierdza (ma charakter deklaratoryjny). Nie trzeba „wypowiadać” takiej umowy, ona po prostu prawnie nie istnieje w tym zakresie.

MASZ WĄTPLIWOŚCI CO DO UCZCIWOŚCI KONTRAKTU?
LEPIEJ ZBADAĆ GRANICE PRAWNE PRZED PODPISEM, NIŻ PO POZWIE.


ZWERYFIKUJ LEGALNOŚĆ UMOWY Z ADWOKATEM »

Picture of adwokat Iwo Klisz

adwokat Iwo Klisz

Prawnik, założyciel i wspólnik zarządzający w "Klisz i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych". Specjalista z zakresu prawa pracy, prawa rodzinnego, spadkowego oraz gospodarczego. Były wykładowca akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim, autor wielu publikacji w prasie fachowej, bloger oraz YouTuber

tel. 695 560 425, e-mail: i.klisz@kancelaria-klisz.pl

Nasze eksperckie wypowiedzi w ogólnopolskich i lokalnych mediach:

Założyciel Kancelarii jest nie tylko twórcą wielu publikacji w prasie branżowej, ale także popularnym autorem komentarzy eksperckich w największych portalach informacyjnych oraz stacjach telewizyjnych.

Nasi prawnicy są do Twojej dyspozycji:

Nasi eksperci czekają na Twoją wiadomość - napisz teraz

Pomoc doświadczonego adwokata
Pomożemy Ci w każdej sprawie sądowej
Porady prawne on-line
Zdalne porady prawne u adwokata bez konieczności wychodzenia z domu lub z biura